po roku wróciłem do palenia
Nałogowym palaczom papierosów może wydawać się, że po kilkunastu latach palenia konsekwencje zdrowotne są nieodwracalne, więc jest już za późno na zerwanie z nałogiem. Faktem jest, że palenie jest główną przyczyną raka płuc i przyczynia się do powstawania również innych nowotworów, a ryzyko zachorowania rośnie wraz z
Linda's been busting my balls since I got home. To cud, że wróciłem do domu. It's a miracle I got home. Wszyscy myśleli, że byłem martwy, ale wróciłem do domu po dwóch miesiącach. Everyone assumed I was dead, but I came home within two months. Tłumaczenia w kontekście hasła "wróciłem do domu" z polskiego na angielski od Reverso
Wczoraj wróciłem późno do domu ze szkoły. krabbeln (pełzać, raczkować) Das Baby ist durch das Schlafzimmer gekrabbelt. Niemowlę raczkowało po sypialni. kriechen (pełzać, czołgać się, piąć się) Eine Schnecke ist durch das Gras gekrochen. Ślimak pełzał po trawie. landen (lądować, wylądować)
💥ODCINKI Z MINECRAFT JUŻ NA KANAŁACH- @Puzonik Minecraft - @Karolka 💥 TU STREAMUJE : https://www.twitch.tv/puzonikyt💥LINK DO TRYBU: https://www.roblox.c
Dane pokazują, że wiek inicjacji palenia i zaprzestania są istotnymi predyktorami zgonu amerykańskich dorosłych w wieku 70 lat i starszych. Istotne jest, że byli palacze, nawet ci którzy rzucili po 60 roku życia, mają istotnie zmniejszone ryzyko zgonu po osiągnięciu wieku 70 lat w stosunku do dalej palących.
Freund Flirtet Ständig Mit Anderen Frauen. ~mlody zly pijany2017-12-16 15:48:11No z przerwami palilem. W wojsku nie dalo sie rzucic ale jak wyszedlem to zaczalem ostro trenowac biegi dlugodystansowe co by nie stracic kondycji z wojska ( WOSF 1 stopnia zobowiazuje). Napierd... po 10-5 km codziennie. Pozniej wrocilem do palenia przez rk zeby za 2 lata rzucic ostatecznie. 1~mlody zly pijany2017-12-16 15:48:4010-151~mlody zly pijany2017-12-16 15:49:26Teraz moge pic i nei ciagnie mnie do palenia a tych co pala przy mnie to bym zapier... 1~mlody zly pijany2017-12-16 15:58:08Rzucilem w wieku 26 lat to nie wiem jak to sie ma do ludzi, ktorzxy pala 26 la np. i chca rzucic w wieku 40+ Trzeba chciec no mi sie udalo po wie luuu bardzo wielu probach... Stay Tuned BRO!!!1~Robson2017-12-16 19:21:02Byłem na tzw. blaszkach i nie pale od 15 miesięcy, dziennie jarałem do 2 paczek. 1~bombaj2017-12-16 20:43:08A ja obiecałem na chrzcinach mojemu synkowi że idę zapalić ostatniego i wyszedłem na balkon zapaliłem i 15 listopada minęło już 9 lat jak nie palę. Brawo ja3~kiero692017-12-26 08:43:38ja paliłem już 3 paki na dobe przy ciężkiej pracy od 3; 30 paliłem 18lat desmoxan i silna wola, nie pale ponad 2 lata1~Kiero Bogdan2017-12-26 11:36:19Też polecam Desmoxan.. w marcu będzie 5 lat jak nie palę.. wtedy to była nowość.. spróbowałem i udało się. Polecam.. 1~Gfukk2018-01-11 11:15:42Hfyjh1 Transporterka 2018-01-11 11:18:45Hdyjhdruhfthgh-1~jestem chłop!2018-01-11 11:33:19Nie pale tydzień, zobaczymy jak długo. Z zamiarem rzucenia nosiłem sie od jakiegos czasu. No tak z 5 lat... A zmotywowała mnie moja żona. Powiedziała, że du. pa nie chłop jestem skoro nie potrafie zapanowac nad nałogiem. Oj jak to mnie zmotywowało... 1~Liś2018-10-09 19:28:23Tak, to prawda, jeśli się nie chce, to się nie rzuci, ale można się też wspierać różnego rodzaju środkami takimi jak tabletki Tabex. Ja postanowiłem, że ten sposób rzucam palenie. Mam dość tego zapachu, tego jak ludzie się krzywią w pracy, kiedy przychodzę z przerwy, a także straconych pieniędzy.. 1~Prywatnie ZDK2018-10-09 19:37:35Po prostu nie pal. Przestać żreć na potęgę to jest dramat. Jeść musisz. Ile?1~Ola2018-10-26 11:42:06Mi się udało rzucić dzięki tabletkom tabex w fazie początkowej bo ona jest najtrudniejsza. Musisz tez tego bardzo chcieć i mieć silna wole. Ja nie pale narazie pol roku a już uważam to za sukces. 1~Jacek2018-10-26 14:19:24Witam. Kolego Ja paliłem 20 lat 1, 5 paczki papierosów dziennie. Na wyjazd 4 tygodniowy zabierałem ze sobą 5 kartonów papierosów. Pewnego dnia, stwierdziłem, że dość mam palenia!!! Zaczynało mnie dusić itd... Rzuciłem z dnia na dzień! Najważniejsze, nie rzucisz nigdy jak będziesz się ograniczał.. Musisz z dnia na dzień rzucić przestajesz i tyle. Wszystko siedzi w głowie! Nie myśl o tym, Ja akurat wróciłem do swojego starego sportu który kiedyś namiętnie trenowałem, do siłowni i tym sobie czas zająłem. Nie myśl o paleniu, wszystko siedzi w głowi i najważniejsze, to silna wola!! Jak Ja dałem radę to uwierz mi Ty też napewno dasz radę!!! Powodzenia!!!2~Edi kruger2018-10-26 14:23:58Czlowiek nie wielblond pic i palic musi1 barracuda 2018-12-29 21:38:02Jak już ktoś podniósł stary wątek-nie palę od listopada 1984 i dobrze mi z tym. Nikt mi nie powie, że nie można rzucić. Jak ja rzuciłem-może każdy inny. Max4 2018-12-29 21:46:02Ja postanowiłem sobie ze od wigili nie będę palił i jak narazie nie pale chociaż desmoxan cały czas w gotowości barracuda 2018-12-29 21:48:31To nie daj się namówić na papierochy. Ja rzuciłem bez żadnych wspomagaczy. ~Kierownik ciężarówki2018-12-29 21:58:36ZAWSZE się zastanawiam, jak mogliście zacząć palić to świństwo. Spróbowałem raz, odruch wymiotny, drugi raz gdy byłem w wojsku, odruch wymiotny. I tak zakończyła się moja kariera palenia. 1~Kierowca dylizansu2018-12-30 11:37:05Po tym całym desmoxsanie to dopiero chce się jarac!!! Kiedyś próbowałem z nim, uważam że to jest wielkie smierdzące nic nie dające gufno, które pomaga pozbyć się pieniędzy a nie nałogu. Ostatniego papierosa zapaliłem 3. 09. 2018 roku bez żadnych wspomagaczy trwam w tym do dzis1 Max4 2019-01-02 19:19:51Po 33 latach palenia mam pierwszy tydzień za sobą bez papierosa myślałem że będzie gorzej barracuda 2019-01-03 03:27:18I tak trzymaj. Nie wierz w żadne swiństa, które "pomagają" rzucić palenie. Jak rzuciłem palenie (żeby czymś zająć ręce), wpadłem w nałóg rozwiązywania krzyżówek. Niestety, od dłuższego czasu, poziom krzyżówek jest w możliwości przedszkolaka. Dlatego i ten nałóg rzuciłem. :-) 1~Kierowca2019-05-28 21:32:38Ja paliłem 30 lat polecam BICOM 2000, biorezonans Byłem raz i nie palę nie odczuwam głodu nikotynowego koniec smrodu i kaszlu1 piotr2075 2019-05-28 21:45:0428 lat paliłem. 4 stycznia sięgnąłem po desmoksan. Pomogło. Ponad 4 miesiące bez fajek. Jednak zalecam ostrożnośc. Byłem bardzo senny i miałem problemy z koncentracją. Na szczęście zima mniej roboty (gruszka) więc dałem radę~Pan Ordynator2019-05-28 21:49:33Palę (nie pamiętam od ilu lat). Czuję się świetnie (nie wiem jak płuca, bo się nie badam). Nie mam problemów z koncentracją i ze wzwodem. Oby tak dalej. 1~Pan Ordynator2019-05-28 21:54:27Ale zanaczam, ja mam silną wole... nie kupuje a "pole":) 2~kompost z łysych2019-06-04 20:27:32Paliłem 25lat od 14 roku życia. Przez ostatni rok nawet 60 szt. dziennie. Zuciłem palenie nagle ot tak. Pierwszy tydzień był ok. Zaczeło się pużniej po tygodniu. Przez trzy miesiące chodziłem po ścianach i z psychą zaczęło się coś dziać. na początku wspomagałem się gumami nicorette ale po kilku dniach miałem gębę tak oparzoną od nich że nawet gumy odrzuciłem Nie palę już 6 lat i w ogóle mnie nie ciągnie nawet przy piwku. Jestem z siebie dumny. Niestety przez te 6 lat 20 kg przybyło1~kompost z łysych2019-06-04 20:29:50kukuś wierzę w Ciebie. Dasz radę. Na złość dziadom dasz radę1~Pan Ordynator2019-06-04 20:30:36Nie chcem ale muszem:) 1
Produkty z serii IQOS są dostępne w naszym kraju od 2017 r., jednak do tej pory nie miałem okazji z nich korzystać. Po moich przygodach z e-papierosami, napełnianymi liquidami z nikotyną i wiecznej walce z psującymi się grzałkami, przeciekającymi zbiorniczkami i awariami ich akumulatorów, po prostu obraziłem się na jakiekolwiek przejawy nowych technologii dla palaczy i wróciłem do znów jednak zacząłem odczuwać potrzebę wprowadzenia zmian w moim nałogu. Premiera modelu 3 Duo wydawała się być idealną ku temu okazją. Philip Morris zaprezentował dość kompaktowe urządzenie, które po pierwsze wydawało się w miarę bezproblemowe (w porównaniu do e-papierosów napełnianych e-liquidami), a po drugie: wygodne. IQOS 3 Duo - wrażenia po miesiącu Jak na razie IQOS w moich rękach spisuje się doskonale. Dowodem na ten stan rzeczy może być to, że od miesiąca nie palę normalnych papierosów. Dlatego jeśli ktoś poszukuje alternatywy dla analogów, poniżej przygotowałem zestaw życiowych zalet płynących z zaciągania się podgrzewanym tytoniem. IQOS 3 Duo: podgrzewanym tytoniem da się bez problemu napalić Palacze zawsze obawiają się tej kwestii. Normalny papieros to normalny papieros - wyciągasz go sobie z paczki, palisz, kończysz i głód nikotynowy znika. Z nowymi wynalazkami pod tym względem bywa różnie, więc spieszę donieść, że jeden wkład HEETS jest w stanie dostarczyć mi odpowiednią dawkę nikotyny. Samych wkładów jest kilka rodzajów - mi najbardziej smakują te z brązowym oznaczeniem. I tak, są też mentole, ale nie próbowałem, bo najzwyczajniej w świecie ich nie cierpię. Podgrzewanie tytoniu jest zdrowsze od jego palenia Produkty z kategorii HNB (ang. Heat Not Burn, co w dosłownym tłumaczeniu oznacza podgrzewanie bez spalania) podnoszą temperaturę specjalnych wkładów tytoniowych do dużo niższej niż ta, w której spala się tytoń w zwykłych papierosach. A to właśnie proces spalania jest największym problemem, jeśli chodzi o szkodliwość tytoniu - w wyższej temperaturze po prostu wyzwalana jest większa liczba substancji procesu podgrzewania jest z kolei aerozol zawierający prawie czystą nikotynę. Philip Morris przekonuje, powołując się na badania, że znajduje się w nim o 90 proc. mniej szkodliwych substancji niż w dymie papierosowym. Z tymi danymi zgadza się na przykład amerykańskie FDA, które oficjalnie informuje, że podgrzewanie tytoniu wpływa na zdrowie palaczy w o wiele mniejszym stopniu niż tradycyjne papierosy. Co ważne: ani razu nie narzekałem na ładowanie urządzenia Tej kwestii obawiałem się najbardziej - jeśli akumulator w IQOS-ie nie wytrzymałby całego dnia bez ładowania, to moja przygoda z podgrzewaną nikotyną skończyłaby się w losowym kiosku, gdzie kupiłbym paczkę analogowych papierosów. Na szczęście akumulator radzi sobie razu nie musiałem podłączać urządzenia do ładowania w środku dnia. Co więcej, sam proces podgrzewania tytoniu jest na tyle szybki, że człowiek nie czeka w nieskończoność, żeby zaciągnąć się chmurą nikotyny z nabitego przed chwilą wkładu. Po kilkunastu sekundach po aktywacji procesu podgrzewania można już tego fakt, że sam podgrzewacz radzi sobie z podgrzaniem dwóch wkładów bez konieczności ponownego naładowania w ładowarce jest niezwykle wygodny. Nie, żebym inhalował się dwoma wkładami pod rząd, ale przyznaję, że czasem - zamiast chować podgrzewacz do ładowarki - zdarza mi się go po prostu gdzieś miał się do czegoś przyczepić, to byłby to brak technologii szybkiego ładowania, ale biorąc pod uwagę fakt, że IQOS do pełna ładuje się w ok. 3-4 godziny, byłoby to czepianie się trochę na wyrost. IQOS nie śmierdzi Zużyty wkład nie wydziela żadnego nieprzyjemnego zapachu (chyba, że podsuniemy je sobie pod nos). W praktyce człowiek przestaje korzystać z popielniczki (no chyba, że potrzebuje zdjęcie do zilustrowania tekstu)Palacze zrozumieją, że nie jest to ważka kwestia. Szczególnie w okresie jesienno-zimowym, w którym ciągłe wietrzenie mieszkania nie jest zbyt przyjemne. Paląc zwykłe papierosy człowiek ma kilka opcji, z czego żadna nie jest wygodna: palić na balkonie (gdzie jest zimno), palić w domu i otwierać okno (robi się zimno), palić w domu i nie otwierać okna (śmierdzi) albo wychodzić na dymka przed dom/budynek (zimno, w dodatku trzeba się ubrać bardziej niż na balkon). Same minusy, zero bo wszystkie te opcje testowałem i żadnej nie polecam. Dlatego nawet nie wiecie, jak bardzo się cieszę, że teraz, po skończeniu wkładu HEETS-a, w moim mieszkaniu nie czuć zapachu dymu tytoniowego. Moje ubrania i samochód też nie kojarzą się z zapachem popielniczki, co moim zdaniem jest jedną z największych zalet tego sposobu aplikowania sobie nikotyny. No dobrze, a smak? W tym akapicie mogę napisać właściwie cokolwiek, bo smak jest tak indywidualną kwestią każdego człowieka, że… najlepiej samemu przekonać się jak smakują podgrzewane na przykład smakują, ale muszę od razu zaznaczyć, że uwalniany przez IQOS-a aerozol właściwie w niczym nie przypomina smaku zwykłego papierosa. Osobiście nie przeszkadza mi to w żadnym stopniu, ale kilku moich palących znajomych (konkretnie: dwóch), po zaciągnięciu się podgrzaną nikotyną stwierdziło, że nie mogliby się przyzwyczaić do tego smaku i zostaną przy analogach. Z kolei kilku innych znajomych palaczy (konkretnie trzech, w tym jeden z nich jest użytkownikiem IQOS-a od ponad roku) stwierdziło, że aerozol z IQOS-a smakuje lepiej niż zwykłe przed zakupem urządzenia sugerowałbym wyrobienie sobie własnego zdania w tej kwestii - nie wszystkim ten smak odpowiada. Zupełnie jak z papierosami. Czy IQOS 3 Duo mieści się w kieszeni? Dla kogoś, kto nie dysponuje damską torebką (gdzie jak wiadomo mieści się wszystko) i nie chodzi na co dzień w wojskowych bojówkach (to takie spodnie), rozmiar urządzenia do podgrzewania tytoniu zapewne jest ważną kwestią. IQOS 3 Duo w połączeniu z paczką HEETS-ów zajmuje odrobinę więcej miejsca niż paczka tradycyjnych papierosów, ale ta różnica w moim odczuciu jest na tyle mała, że nie powinna przeszkadzać większości tego mówimy o noszeniu dwóch przedmiotów, mniejszych od paczki papierosów, więc logistykę z tym związaną można zaplanować sobie trochę inaczej - np. IQOS w jednej kieszeni, HEETS-y w drugiej. Nie jestem blogerem modowym, więc nie mam żadnych genialnych porad na temat tego, jak najlepiej nosić podgrzewacz tytoniu w kieszeni, za to mogę powiedzieć, że w moich zwykłych jeansach nie sprawia mi to żadnego problemu. Podsumowując... Tak właściwie, to najlepszym podsumowaniem byłoby to, że od prawie miesiąca nie kupiłem paczki normalnych papierosów i raczej nie zanosi się, żebym zrobił to w najbliższym czasie. IQOS 3 Duo jest dobrze zaprojektowanym i intuicyjnym urządzeniem, z którego bez żadnego problemu można korzystać na co razu nie miałem też problemu z zakupem wkładów tytoniowych HEETS, które dostępne są w każdym sklepie w mojej okolicy i na każdej stacji benzynowej, którą odwiedziłem odkąd korzystam z IQOS-a. Szczerze mówiąc byłem nieco zdziwiony tak dużą dostępnością tych wkładów - spróbujcie np. kupić sobie liquid do e-papierosa o 2 w nocy, w środku tygodnia, jadąc jakąś drogą krajową, która z uporem maniaka mija wszystkie większe miasta. Nie ma szans. HEETS-y za to kupicie bez żadnego chodzi zaś o kwestie obsługi i samego ładowania urządzenia, to… właściwie trudno się nad tym rozwodzić. Przed spaniem podłączam IQOS-a do ładowarki, rano odłączam naładowanego na 100 proc. Za każdym razem, kiedy mam ochotę na papierosa, nabijam podgrzewacz wkładem, przytrzymuję jedyny umieszczony na nim przycisk przez sekundę i po chwili zaciągam się skończeniu wkładu mogę podgrzać sobie kolejny, albo schować podgrzewacz do ładowarki i tyle. Tak jak pisałem wcześniej - cała obsługa jest na tyle wygodna, że nie odczuwam potrzeby powrotu do normalnych papierosów. Także jeśli szukaliście mniej szkodliwej od palenia alternatywy, być może IQOS 3 Duo jest podgrzewaczem tytoniu, który spełni wasze oczekiwania w tej kwestii. Moje na szczęście spełnia.
@ChomikSon: gratulacje :) - to najfajniejszy sposób, ale nie każdy ma takie samozaparcie, jeszcze raz gratuluję :) @Ozjasz_Mordechaj: szkoda, będę trzymała kciuki za ponowne rzucenie palenia :D @swagswagswag: dziękuję - na razie idzie dobrze :) @Tubanja: słyszałam o tej ksiażce, ale jakoś mnie to nie przekonuje, znaczy nie czytałam jej, ale pomysł czytania żeby rzucić nie przekonuje mnie, na razie tabex pomaga, a co będzie dalej zobaczymy:) @msichal: nie, tak nie będzie :D @KwasneJablko: pragnę pójść Twoimi śladami (✌ ゚ ∀ ゚)☞ @Shanny: z tymi określeniami, to tochę przesadziłaś :) ale dziękuję bardzo :D @NoMojo: dziękuję i również będę trzymała kciuki :D @fajazdrowia: no to też bardzo dobrze :) oby tak dalej i jeszcze lepiej :) @r5678: ja e- fajkę odstawiłam po dwóch dniach, miałam ją palić, żeby ograniczyć a skończyło sie zawsze na tym, że i tak zapalałam zwykłego - czasami przet to nawetcześciej niż gdybym nie miała tego epapierosa - osobiście polecam tabex, ale tu też jednak potrzebna jest silna wolna, stopniowo rezygnuję z każdego "świętego" papierosa, z tych pomiędzy zrezygnowałam najszybciej - jako palacz wiesz co mam na myśli :) @Bociek01: właśnie nie, jak wspomniałam wyżej, zaczęłam od rezygnacji z papierosów które paliłam jako te od przypadku, at tak po prostu, potem stopniowo rezygnowałam z tych co zawsze były palone czyli o określonych godzinach wychodziłam na papierosa ( w pracy) potem odzwyczajałam się od papierosów które paliłam jak szłam załatwić jakąś sprawę czy to w pracy czy prywatnie, wczoraj byłam jeszcze na etapie 3 papierosów rano przy kawie, ano pzed pracą i wieczorem przed snem - dzisiaj zrobiłam jeszcze jeden krok do przodu, nie zapaliłam papierosa rano przy kawie, tego przed pracą jeszcze zapaliłam, pzed snem też jeszcze planuję zapalić, następnym krokiem będzie odstawienie tego przed snem, a na końcu tego przed pracą - myślę, że to dobre podejście tym bardziej, że obecnie bardziej mnie już te papierosy denerwują niż dają przyjemność, jednocześnie wiem, że jeszcze nie jestem gotowa ich odtawić, wolę to robić powoli - mam nadzieje, ze się uda jak na razie idzie mi całkeim nieźle :) @belefiz: przeczytaj poprzednia wypowiedź, chociaż wiele osób mówi, że po tabexie czy desmoksanie nie palą już po czterech czy trzech dniach - nie załamuj sie jak Ci nie pójdzie tak łatwo i szybko, tylko wtedy spróbuj mój sposób i jeszcze jedno tabletki tego za Ciebie nie załatwią - musisz jednak chcieć sam :D @Tobias07: myślę, że u Ciebie lepiej by zadziałał mój sposób - nie od razu a powoli rezygnacja z każdego papierosa z czasem - czasem lepiej popalać nawet jaknie smakują, wtedy ta decyzja w Tobie bardziej dojrzewa - no inie noszą tak nerwy, nie zwiekasza się tak bardzo apetyt bo palisz, ale mniej i dochodzisz do wniosku sam,że to nie jest dobre :) - POWODZENIA :D
lukimoto pisze:A więc zacząłem biegać dwa miesiące temu i zauważalna poprawa wydolności sprawiła, że musiałem wybrać - palenie albo bieganie...no i od 6-ciu tygodni nie palę... Gratuluje, wygrałeś jedną z trudniejszych bitew, teraz powinno być już z górki Nigdy nie paliłem, ale patrząc na to z boku widzę, że nie jest to wcale łatwy nałóg do przezwyciężenia lukimoto pisze:na dodatek w zeszłym tygodniu przebiegłem swoją pierwszą 10 w życiu z czasem Całkiem nieźle jak na osobę z tak niewielkim doświadczeniem biegowym lukimoto pisze:1. Czy zacząć biegać wg jakiegoś planu czy dalej bawić się bieganiem i trenować po swojemu? Na to pytanie powinieneś odpowiedzieć sam: czy zależy Ci wyłącznie na dobrej kondycji, czy też czujesz przy tym jeszcze chęć rywalizowania na zawodach, poprawiania swoich rekordów życiowych itp W pierwszym przypadku żaden plan nie jest Ci potrzebny, w drugim już na pewno tak, zwłaszcza jeżeli chciałbyś osiągnąć kiedyś całkiem przyzwoite rezultaty, np przebiec 10 km poniżej 40 minut lukimoto pisze:2. Czy po takim okresie palenia powinienem zrobić sobie jakieś dodatkowe badania, na coś zwrócić uwagę? (paliłem średnio paczkę dziennie) Jeżeli byłeś nałogowym palaczem, to myśle, że wizyta u pulmonologa nie byłaby złym rozwiązaniem lukimoto pisze:3. Czy "szarpnąć" się w tym roku jeszcze na półmaraton czy też sobie odpuścić takie wyzwanie do przyszłego sezonu? Zdecydowanie się nie szarpać, co najwyżej skup się na krótszych dystansach, 5-10 km. Generalnie uważam, ze pierwszy rok to się powinno po prostu potrenować, bo na zawody zawsze przyjdzie pora, najpierw trzeba jednak coś zbudować lukimoto pisze:4. Ile potrzeba czasu by przygotować się do maratonu Byle jak to można i w 3 miesiące, ale żeby Twój organizm był rzeczywiście przygotowany do tego bądź co bądź sporego wysiłku, to moim zdaniem potrzeba 3 lat lukimoto pisze:Na koniec dodam tylko że mam 38 lat, ważę 67 kg i ....i to chyba wszystko. Przy jakim wzroście te 67 kg ?
Witam Chciał bym się państwa zapytać czy może ktoś miał jak ja i czy mi przejdzie czy tak już zostanie Mam 24 lata od dłuższego czasu to znaczy od jakichś 10 lat pale marihuanę wcześniej miałem krótki epizod jakieś 3 miesiące z wziewnymi substancjami tzn. butapren benzyna itd. . marihuanę paliłem sporadycznie aż do tego roku tz, 2012 , właśnie w 2012 zakończył się mój związek z dziewczynom 3 letni i bylem trochę załamany wiec żeby się nie zadręczać wróciłem do starego towarzystwa oni oczywiście palili odzienie wiec i ja zacząłem a czemu by nie pomyślałem przecież wszędzie słychać ze Marry jest prawie jak lekarstwo na wszystko to i może na złamane serce też no i tak spędziłem 6 miesięcy co wieczór ujarany aż zdarzyło się coś dziwnego bo zapaleniu nie czułem się lepiej a wręcz przeciwnie wtedy stwierdziłem ze mnie ,,zamula" i nie jest tak fajnie jak było no to zacząłem jarać haka no bo on miał kopa jak trzeba nie zamulało mnie już no i doszły jakieś dopalacze do palenia ale one kopa miały no i tak dotrwałem do jesieni nagle jeden z kumpli stwierdził ze zarzucił by kwasa no i załatwił jakiś legalny odpowiednik i tu muszę przyznać potężna faza i wtedy już poszło z górki wszystkie typy dopalaczy od pentedronu aż po kulminacje moich przeżyć czyli 2c-p straszna substancja , po której człowiekowi wydaje się że dostał olśnienia i nagle pojawiają się wyrzuty do samego siebie ze jest się narkomanem ze nic się nie osiągnie w życiu a zresztą po zażyciu tego człowiek myśli ze umrze nawet są myśli ze lepiej umrzeć niż potem jechać prosto do wariatkowa . Na drugi dzień obudziłem się normalny dziękowałem bogu za to ogólnie przestałem eksperymentować z dragami i w ogóle, ale kiedy odstawiłem popadłem w depresji wiec znowu wróciłem na krotka chwile do dragów okazało się ze wyrzut ze jestem skończony powiela się teraz po jakiej kolwiek substancji. wiec nie wciągało mnie to ponownie na sczeszczcie . jednak na koniec roku kolega powiedział ze to ostatni raz itd. wiec spróbowałem troszkę ,,śniegu'' ,troszkę przerodziło się w sporo i tak teraz od dwóch dni nic nie biorę i nie mam zamiaru do końca życia tylko jest pewien problem i to od niego w sumie powinienem zacząć a mianowicie problemy ze snem zaburzenia emocji agresywne zachowanie problemy z pisaniem i w nocy tak jak bym mówił sam do siebie w 3 osobie i jak by lekkie omamy drgawki lekkie uczucie chłodu . teraz moje pytanie czy może to są objawy psychozy i czy powinienem iść do specjalisty czy może samo to przejdzie po jakimś czasie
po roku wróciłem do palenia