robienie kupy w szkole
Ale jeśli wszyscy robią kupę, dlaczego tak bardzo boimy się robić to publicznie? Jako nastolatka byłam upokorzona robieniem kupy w publicznych łazienkach. Zrobiłem wszystko, co mogłem, aby uniknąć zajęcia drugiego miejsca w szkole (choć to prawdopodobnie częściowo z powodu moich własnych zawieszeń, a częściowo z powodu
Robienie kupy to ciągle temat tabu - nie chcemy o tym rozmawiać. A z tego wynikają same problemy, bo nasza wiedza w tym zakresie jest niewystarczająca, by działać na własną rękę. I tak, przez nieprawidłowe siedzenie na sedesie, dorabiamy się np. hemoroidów. A można by ich było bez trudu uniknąć, czego dowodzi niemiecka lekarka i popularyzatorka nauki Giulia Enders w książce
Wiem, że ten wątek już tu był, ale może od tego czasu jakieś nowe doświadczenia lub sposoby na zachęcenie 3-latka do robienia kupy. Szymon ma 3 lata (27tc, 1040g), od listopada tamtego roku nie umiem się uporać ze wstrzymywaniem kupy.
„W tym roku wykonywałam np. zdjęcie w stylu retro” – opowiada Monika Moryń. „To była szósta klasa w żeńskiej szkole. Dziewczyny bardzo wymagające, mające potrzebę wyróżnienia się. Ustawienie ich w dwuszeregu nie wchodziło w grę. Rozmieściłam je niesymetrycznie, a każda miała swoją pozę. Trochę to był taki teatr.
Szanowna Pani, Objawy, takie jak: brudzenie bielizny czy popuszczanie/ nietrzymanie stolca u dzieci mogą być objawem zaparcia czynnościowego. Zwykle, z uwagi na swój mało specyficzny, a zarazem wstydliwy charakter mogą być długo nie sygnalizowane przez dzieci w tym wieku, przez co później dużo trudniej ustalić właściwe rozpoznanie
Freund Flirtet Ständig Mit Anderen Frauen. Wyniki: KOMENTARZE (6) / ODPOWIEDZI (26) chwilę temu 2010-11-18 23:41:42 Zadałem to pytanie dlatego że, we większości szkół nie ma do tego warunków. No nie oszukujmy się ale taka jest prawda. Odpowiedz na ten komentarz skasowany 2010-11-18 16:19:31 +30 passionate IBisa104 alisa97 Fudge19 TAK! WIELE RAZY! I JESTEM Z TEGO DUMNY! Odpowiedz na ten komentarz clumsyxd 2010-11-18 16:16:07 fuj! w tym syfie? never! ; )) Odpowiedz na ten komentarz ~Annana 2010-12-28 23:09:13 ja często robiłam. kiedyś nawet zdarzyło mi się źle wytrzeć tyłek, a miałam stringi :(((((((((( Odpowiedz na ten komentarz controlfreak 2010-11-18 16:25:23 oszalałeś ? ; p Odpowiedz na ten komentarz xKredkax 2010-11-18 20:49:49 yyy.. pogratulować pytania i głupoty Odpowiedz na ten komentarz Zaloguj się by móc dodać komentarz. Twoja przeglądarkablokuje reklamy Drogi użytkowniku,Dziękujemy Ci że nadal nas odwiedzasz. Prosimy, odblokuj wyświetlanie reklam w naszym serwisie. Dzięki odblokowaniu adblocka jesteśmy w stanie nadal funkcjonować i pomagać naszej społeczności. Dzięki za wsparcie! To okno zostanie zakmięte za 10 sek
Mejsonxd zapytał(a) o 17:03 Robicie kupę w szkole? czy 12% 88% 4 osoby darko_xd456 Sylwia XD1 zielonqa . ♥ 30 osób Kaja123321123321 królowadżulia pogromcaPlanet wr-104 DiaBeŁeCeK Dżelka♥ ♥ υωιєяz ω мιłσść. ♥ ROCK :) ! dragon35 vintagє .♥ ℓιттℓє вєαтℓє tyśka_96 po4po4 вяσкαтσωα ♥ Sabus21 ♥ вυzια¢zєк...♥ Pokaż więcej Zobacz inne sondy 2 oceny | na tak 100% 2 0 Komentarze darko_xd456 odpowiedział(a) o 00:01: Chociaż się wstydziłem, czasem musiałem. Pamiętam, jak w drugiej gimnazjum, w środku dnia musiałem zrobić kupkę - poszedłem do WC na parterze z zamykanymi kabinami. Później na studiach; raz na wykładzie poczułem wzdęcie i łaskotanie w brzuchu… W momencie, gdy już bardzo mnie „cisło”, akurat pani prowadząca ogłosiła 10 minut przerwy. Pobiegłem truchtem do łazienki, usiadłem na ubikacji, zrobiłem dużą kupę, siku... Moja ulga była była bezcenna...
Znamy 5 sposobów na rozwiązanie problemu Dziecko boi się zrobić kupkę z różnych przyczyn. Najczęściej winę za tę sytuację ponoszą dorośli, którzy nadmiernie zachęcają malca do wypróżniania się na nocnik, krzyczą, jeśli mu się to nie uda lub zawstydzają go, gdy zrobi w majtki. Co robić, jeśli malec boi się załatwić? Dlaczego dziecko boi się zrobić kupkę? Wielu rodziców zamartwia się takim problemem u swoich pociech. Niestety, jeśli w jelicie grubym często zalega stolec, ciało przyzwyczaja się do takiego stanu i w efekcie dziecko nie odczuwa potrzebnego w tej sytuacji parcia. Taka przetrzymywana kupka zagęszcza się z czasem w jelicie, a gdy wreszcie dochodzi do wypróżniania, powoduje ból. Nieprzyjemne skojarzenia u malucha związane z oddawaniem stolca tym bardziej sprawiają, że wstrzymuje tę potrzebę – i błędne koło się zamyka. Co robić, gdy dziecko boi się załatwić? Spis treściDlaczego maluch nie chce się wypróżnić?Zaparcia nawykowe - czym są?Czym grozi nierobienie kupki?5 sposobów, które mogą pomóc, jeśli dziecko nie chce się załatwić Zaparcia u niemowląt: po 6 miesiącu życia Dlaczego maluch nie chce się wypróżnić? Jeśli twoje dziecko boi się zrobić kupkę, przyczyny mogą być różne. Problem ten jest złożony i zależy od wielu czynników, między innymi od wieku malca, zwyczajów panujących w domu, zachowania rodziców i najbliższych czy kwestii czysto zdrowotnych. Zacznijmy od sprawy podstawowej, czyli od kwestii samokontroli zwieraczy. Według badań psychofizjologii rozwojowej całkowitą zdolność do kontrolowania tego mięśnia dziecko nabywa dopiero… pod koniec trzeciego roku życia. To dlatego – zdaniem wielu ekspertów – zmuszanie malca do oddawania kału na nocnik w zbyt młodym wieku jest dla niego często nie tylko niewykonalne, ale przede wszystkim niezdrowe. Wpływa bowiem na pojawienie się wzmożonego napięcia mięśni dna miednicy, co może przyczyniać się w przyszłości do pojawienia się problemu nietrzymania moczu (a nawet kału), częstego parcia na mocz, a także zaparć nawykowych. Czytaj również: Zaparcia u dzieci. Co robić, gdy dziecko nie może zrobić kupy? Laktuloza przy zaparciach u niemowląt - czy pomaga na problemy z kupką? Zaparcia nawykowe - czym są? Te ostatnie są właśnie przyczyną nierobienia przez dziecka kupki, często nawet przez wiele dni. Nazywa się je także zaparciami o podłożu psychicznym, ponieważ malec utrwala w sobie obawę przed wypróżnieniem i mimo starań rodziców nie chce oddawać stolca. Czynniki psychogenne, które mogą powodować ten problem, to wstyd związany z załatwianiem się (np. gdy dziecko słyszało w przeszłości pełne dezaprobaty komentarze rodzica zmieniającego pieluchę lub widziało jego reakcję pełną obrzydzenia na zasikaną pidżamę), presja ze strony opiekunów, żeby załatwić się do nocnika, pośpiech – maluch nie ma czasu na spokojne wypróżnienie, niewłaściwa reakcja, nerwy – rodzic krzyczy na dziecko za załatwianie się w majtki, co powoduje u malucha blokadę, karanie dziecka za brak kupki w nocniku, ciągłe dopytywanie malucha („Zrobisz teraz kupkę? Na pewno nie? A może jednak? A teraz? Może spróbujesz?”), silne emocje u dziecka (np. przeżywanie konfliktu rodziców, pójścia do szkoły itp.), ból związany z robieniem kupki (wstrzymywanie tej czynności sprawia, że stolec robi się twardy i powoduje ból przy załatwianiu się), strach przed załatwianiem się poza domem, np. w przedszkolu lub – w przypadku starszych dzieci – w szkole. Zaparcia nawykowe mogą pojawić się, gdy maluch czy się załatwiać do nocnika lub gdy idzie pierwszy raz do przedszkola czy szkoły i musi korzystać samodzielnie z łazienki w obcym dla siebie miejscu. Czym grozi nierobienie kupki? Malec, który z powodów psychogennych nie chce się załatwić, może w trakcie zabawy zastygać w bezruchu, krzyżować nogi i zaciskać pośladki. Gdy parcie na stolec minie, powraca do swojego zajęcia. Takie zachowanie ma oczywiście swoje konsekwencje, które przypominają te związane z niewłaściwym odżywianiem. U dziecka, które od dłuższego czasu wstrzymuje oddawanie stolca, mogą pojawić się bóle brzucha, uczucie ciężkości i senność. Maluch (lub starszak) może być przy tym płaczliwy, rozdrażniony i niespokojny. Gdy się wreszcie załatwi, stolec jest na tyle twardy, że powoduje ból, co dodatkowo powstrzymuje dziecko przed kolejnym wyróżnieniem. W ten sposób błędne koło się zamyka. 5 sposobów, które mogą pomóc, jeśli dziecko nie chce się załatwić 1. Naucz się odpowiednio reagować Podstawą jest wytworzenie u dziecka naturalnego skojarzenia kupki z… czymś przyjemnym i naturalnym. Maluch musi nauczyć się rozpoznawać moment, kiedy chce mu się ją zrobić, i powinien przy tym wiedzieć, że jest to czynność normalna i może ją wykonać w spokoju. Pamiętaj, że to malec ma zdecydować, kiedy chce „dwójeczkę”. Nie biegaj za nim z nocnikiem, nie zmuszaj, nie popędzaj. Nie chce, to nie. Napięcie, stres czy strach spowodowane denerwowaniem się lub krzykami rodziców („Zrób wreszcie tę kupę!”, „Znowu zrobiłeś w majtki!”) powoduje odwrotny skutek – dziecko będzie miało zaburzony naturalny sygnał, że czas się załatwić. Problemem jest też zawstydzanie dziecka – śmianie się z niego czy mówienie „Taki duży chłopak a robi w majtki!”. Maluch, który słyszy takie komentarze, może zacząć wstrzymywać oddawanie stolca, będzie kojarzył go z czymś wstydliwym i niewłaściwym. Jaka jest zatem odpowiednia reakcja rodzica? Główna zasada jest następująca: gdy dziecko nie chce się załatwić, to nie naciskajmy go, nic na siłę. Nie róbmy z tego afery – w ten sposób tylko pogłębimy problem. Jeśli problem ze wstrzymywaniem kupki trwa od niedawna, warto powrócić do tego tematu co jakiś czas, ale w delikatny sposób. Możemy na przykład łagodnie zachęcać malucha, podsunąć mu książeczkę o kupie, zainteresować dziecko mówiąc na przykład: „Zobacz, tu mam nocnik, ciekawe czy kupka w nim wyląduje? Zobaczymy, co się stanie, jak się jej to uda?”. Jeśli problem trwa od dłuższego czasu, a dziecko wstrzymuje oddawanie stolca przez wiele dni, a nawet tygodni, to normalne, że się o nie martwisz. Nie zamęczaj jednak malucha lamentami i wywieraniem presji. W takiej sytuacji najlepiej zasięgnąć porady specjalisty – możecie udać się do pediatry lub psychologa dziecięcego, który podpowie, co robić w danym przypadku. 2. Wspomóż dziecko odpowiednimi posiłkami na minimalizowanie zaparć wpływają posiłki spożywane o stałych porach dnia – dzięki temu przewód pokarmowy pracuje regularnie. Ważne jest też oczywiście to, co się je: podawajmy maluchowi produkty bogate w błonnik, ponieważ to on ułatwia pracę jelit. Dieta dziecka powinna być bogata w warzywa, owoce, produkty pełnoziarniste. 3. Poczytajcie książeczki o robieniu kupki Chociaż temat ten wydaje się osobliwy, na rynku wydawniczym znajdziemy mnóstwo pozycji o oddawaniu stolca przeznaczonych dla najmłodszych. Warto zakupić takie książeczki i czytać je z dzieckiem, oswajając je z tym naturalnym procesem. Mówienie i spokojne tłumaczenie ugruntuje w maluchu poczucie bezpieczeństwa i pokaże, że robienie kupki nie jest niczym złym. 4. Pomasuj brzuszek Odpowiednie koliste ruchy na brzuchu dziecka mogą pomóc mu usprawnić trawienie. 5. Udajcie się do lekarza Jeśli problem zamiast zniknąć narasta, być może potrzebna będzie pomoc specjalisty. Skupi się on na znalezieniu przyczyny problemu i jej rozwiązaniu. Czasem maluch potrzebuje psychoterapii, którą często wspiera się leczeniem u pediatry. Czytaj również: Kupka noworodka i niemowlęcia: zapach, kolor i wygląd ma znaczenie Biegunka u dzieci. Przyczyny i leczenie rozwolnienia u dzieci
Sen o kupie to na pewno nic przyjemnego. I z całą pewnością nie chcielibyśmy żeby wszyscy nasi znajomi wokół wiedzieli o tym śnie. Niemniej jednak motyw ten pojawia się w snach często. Według sennika kupa we śnie to zwiastun nie tylko dobrobytu, ale również ogromnego bogactwa. Nie można zapominać o tym, że w wielu kulturach odchody są bardzo cenione i kojarzone ze złotem oraz właśnie z bogactwem. Tak więc wiele snów o kupie symbolizuje właśnie szczęście i dobrą passę w finansach. Jest to również pomyślny zwiastun w zakresie kariery zawodowej. Szczegółowe zanczenie: Przeciwne znaczenie ma sen, w którym to pojawia się na przykład sprzątanie kupy albo obrzucanie kupą. Sen, w którym to się wypróżniamy oznaczać może, że właśnie pozbyliśmy się ze swojego życia jakichś niepotrzebnych treści. To symbol ulgi i oczyszczenia. Motyw wdepnięcia w kupę oznacza dobrobyt i szczęście. Według sennika staropolskiego widok odchodów ludzkich we śnie oznacza, że będziemy mieć szczęście w grze. Sprzątanie kupy we śnie to zły znak. Jest to bowiem zapowiedź zerwanej umowy, albo utraty miejsca pracy. Psie odchody widziane we śnie zapowiadają szczęście, które towarzyszyć Ci będzie przy podejmowaniu rozmaitych ważnych decyzji. To również znak, że po prostu coś przyniesie Ci szczęście. Pomyślność zwiastuje też sen, w którym wdepniesz w kupę.
Po pierwsze twórcy największego antycznego imperium przywykli do stadnej formy wydalania. Co więcej toalety uważali za najlepsze miejsce do spotkania i pogawędki. Szalenie praktyczne! Po co marnować czas na pozbycie się porannego balastu, a potem na rozmowę, skoro można połączyć te dwie rzeczy? W grupie raźniej Zwrot „stadna forma” jest tu zupełnie nieprzypadkowy. Poranna kupa mogła zgromadzić nawet kilkudziesięciu Rzymian w jednym miejscu. Odkopujący pozostałości miasta Dion archeolodzy odkryli kompleks term rzymskich w skład którego wchodziła toaleta z (uwaga!) pięćdziesięcioma miejscami siedzącymi. Co nawet bardziej zaskakujące, toalety tego typu były koedukacyjne. Istniało ryzyko, że intensywne zapachy zaszkodzą swobodnej rozmowie. Biorąc pod uwagę towarzyską rolę defekacji, trzeba było owym aromatom jakoś zaradzić. W tym właśnie celu powstała cloaca maxima – kanał, do którego spływały nieczystości „wyprodukowane” w publicznych toaletach. To co, chłopaki? Idziemy do kibelka? Kanał, z troski o komfort mieszkańców miasta, zakryto, tak by zatrzymać wewnątrz przykre zapachy. Po przepłynięciu miasta fekalia trafiały do Tybru, głównego źródła wody pitnej dla miasta… To co? Szklaneczka na zdrowie? Zobacz również:Kto miał lepsze toalety: Polacy sto lat temu czy ludzie epoki brązu?[Zapowiedź] Rzymski legion w Chinach? Wiemy, gdzie podziały się wojska Krassusa…Pharmakoi. Idealny zawód dla prawdziwych brzydali Nie na nagrobek! Nie jest to jedyne zachowanie związane z defekacją, które dziś uznalibyśmy za co najmniej ekscentryczne. Wertując zbiory rzymskich napisów nagrobnych można się mocno zdziwić. Pośród sentencji wyrażających smutek, żal czy nadzieję na lepsze życie po śmierci znajdziemy też iście gówniane przestrogi. Na przykład: qui hic minxerit aut cacaverit, habeat deos superos et inferos iratos! Ten, kto tu nasika lub nasra, na tego spadnie gniew bogów nieba i piekieł! Skąd taka dziwna klątwa na nagrobku? Już wyjaśniamy. Rzymianie chowali swych zmarłych poza murami miasta, wzdłuż dróg. Te same drogi przemierzała stała kawalkada podróżnych, którzy mieli przecież swoje przyziemne potrzeby. Poza miastami nie budowano żadnych publicznych toalet, więc jegomość z kłopotem udawał się zwykle w krzaki porastające pobocze. Przez przypadek, czy też niezwykłą złośliwość, mógł niezbyt estetycznie przystroić któryś ze stojących tam nagrobków. Cytowana klątwa miała ustrzec nieboszczyka przed otrzymaniem tej wątpliwej jakości ozdoby. Cesarska kupa Rzymianie, szczególnie ci z elit społecznych, jadali dużo i niezdrowo. Każdą potrawę sowicie przyprawiono ówczesnym przysmakiem – garum. Był to główny składnik kuchni wykwintnej, sos o wielce wyrazistym smaku i obrzydliwym sposobie produkcji (pozyskiwano go ze zgniłych ryb). W trakcie gnicia tworzą się rozmaite szkodliwe substancje, więc proces musiał przebiegać pod okiem fachowców. Stąd wygórowana cena garum, którego amfora była warta nawet kilku niewolników. Źle przyrządzony sos mógł zabić. Dobry powodował sraczkę. Tradycja nie umiera! Dokładnie tak przyozdobiono szalety w nowozelandzkim parku rozrywki „Puzzling World”. Sos ze zgniłych ryb, tłuste jedzenie spożywane aż do przesytu oraz uczty trwające dwanaście godzin – bo takie zwykł urządzać na przykład Neron – prowadziły do rozmaitych problemów gastrycznych. Naprzeciw potrzebom obywateli wyszedł poprzednik Nerona – Klaudiusz, cesarz także słynący z niepohamowania w jedzeniu i piciu, który szczególnie umiłował sobie borowiki (co koniec końców wpędziło biedaka do grobu). Władca poczuł się tknięty do żywego tragicznym losem senatora, który zmarł przez wstrzymywanie gazów, nie chcąc w trakcie uczty urazić cesarza. Dobrotliwy Klaudiusz wydał edykt zezwalający na puszczanie bąków w obecności władcy. Nie jest to jedyny epizod z życia Klaudiusza wpisujący się w nurt toaletowy. Jeśli wierzyć Senece, cesarz na chwilę przed wyzionięciem ducha miał uwolnić z trzewi siarczysty grzmot i zakrzyknąć: „Biada mi! Myślę, żem się zafajdał!” BY-SA Toalety starożytnych Rzymian. Oni zdecydowanie lubili się załatwiać gromadnie i… koedukacyjnie. Innym panem Rzymu, którego los i historia związały z kwestią odchodów, był Wespazjan. Dowiedziawszy się, że garbarze używają moczu do wyprawiania skór postanowił obłożyć go podatkiem. Na słowa protestów odparł, że pecunia non olet! – pieniądze nie śmierdzą. Pozostaje mieć nadzieje, że miłościwie nam panujący nie czytają tego tekstu – a jeśli czytają, to że się nim nie zainspirują… Papier zdobyczą cywilizacyjną! My, żyjący w XXI wieku Europejczycy, nie wyobrażamy sobie życia bez papieru toaletowego. Biorąc pod uwagę deficyt tego towaru w czasach PRL można uznać go za wyznacznik postępu. Ludność z innych kręgów kulturowych nie podziela pewnie tego zdania – Hindusom czy Arabom wystarcza ręka i trochę wody… a jak było w Rzymie? W Rzymie także „papier” był wspólny… i wielorazowego użytku. Wyobrażając sobie zdziwione miny czytelników śpieszę z wyjaśnieniem – nie prawdziwy papier, a jego substytut, w postaci naturalnej gąbki nasączonej słoną wodą. Stały takowe w toalecie i służyły jej klientom. Autora tekstu przeraża widmo podmycia się gąbką, którą resztki odchodów zmywał ze swej szlachetnej części otyły senator, ale cóż, jaki kraj taki obyczaj. Oto i jest: zdobycz cywilizacyjna wielokrotnego użytku. Papier toaletowy rodem ze starożytnego Rzymu (licencja CC-BY-SA autor D. Herdemerten). Święta kupa Religie politeistyczne, jak sama nazwa wskazuje, zakładają istnienie wielu bóstw. Do 392 roku Rzymianie z założenia byli politeistami i bóstwa mnożyły się nieprzeciętnie. Nie zabrakło i niebiańskiego opiekuna kupy. Na samym forum romanum stała świątynia poświęcona Cloacinie – bogini ścieków. Co ciekawe – zapożyczona od Etrusków Cloacina była także patronką udanego życia seksualnego, przez co z czasem zaczęto utożsamiać ją z piękną Wenus. Kto by pomyślał… Wenus, bogini piękna, miłości i gówna. Tym nabożnym akcentem zamknijmy temat rzymskich toalet. Nie zapomnijcie zatem, kiedy rozsiądziecie się na własnym przytulnym sedesie, z gazetą w ręku, wznieść modłów do Wenus, żeby zatroszczyła się o drogę waszych nieczystości. Źródła: Seneka, Apocolocynthosis, czyli udynienie boskiego Klaudiusza. Carcopino J., Życie codzienne w Rzymie w okresie rozkwitu cesarstwa, Warszawa 1966. Duval P., M., Życie codzienne w Galii w okresie pokoju rzymskiego (I-III Warszawa 1967. Krawczuk A., Poczet cesarzy rzymskich, Warszawa 2009. Rusin W., Grecja. Praktyczny przewodnik, Bielsko-Biała 2007. Winniczuk L., Ludzie, zwyczaje i obyczaje starożytnej Grecji i Rzymu, Warszawa 1985.
robienie kupy w szkole